|
Łańcuszki - sposób zarabiania czy wyłącznie ideologia?
Praca Zwyczajny człowiek minimum pięć razy w tygodniu pracuje. Na początku nowego miesiąca otrzymuje pensję za wypracowane godziny i wykonane zadania. Taki standardowy tryb zarabiania dotyczy niemal każdego. Jednaki w tym przypadku zdarzają się wyjątki. Jednak niektórzy są znudzeni ośmiogodzinnym trybem pracy za wynagrodzenie otrzymując niewielkie pieniądze. Któż z nas nie słyszał o tzw. ”łańcuszkach”, o sposobie zarabiania pieniędzy poprzez wciągnięcie w biznes innych? Przysłowie „wszystkiego należy w życiu spróbować” w tym wypadku nie jest trafne. O łańcuszkach nie dowiesz się z prasy. Ludzie od paru lat próbujący rozwijać taki interes doskonale wiedzą, jakim sposobem mogą dotrzeć do osoby poszukującej pracy, bądź dodatkowego zajęcia. Nowy uczestnik rozpoczyna poszukiwania, które mają za cel znalezienie osoby, która podpisze umowę, zapłaci za nią ponad 100 złotych i będzie kupowała rzeczy wybrane z katalogu. Można z niego zakupić zarówno kosmetyki, ubrania jak i artykuły spożywcze. Na początku jest rozmowa z potencjalnym klientem. Na początku jego monologu, słuchacz nie będzie wiedział, o czym konkretnie przedstawiciel mówi. Dowiadujemy się ze spotkania ile marnujemy czasu na zakupy, że każdy chciałby mieć tyle pieniędzy, aby nie było konieczności podjęcia pracy. Na koniec spotkania w głowie słuchaczy pojawiają się liczne niejasności. Jeżeli chcą się dowiedzieć czegoś konkretnego, przewodniczący odpowiada coś wymijającego. Po pierwszym spotkaniu słuchacz otrzyma płytę CD i kasetę video. Bohaterowie filmu noszą wiadra z wodą do wsi w trakcie panowania suszy. Gdy odbija się to na ich zdrowiu, jeden z nich zaczyna budować rurociąg, nie zaprzestając noszenia wody. Gdy budowa jest zakończona, budowniczy buduje sobie istny pałac i spoczywa na laurach. Na płycie CD, słuchamy opowieści ludzi, którzy uczestniczą w łańcuszku, i jak wiele na tym zarabiają. Zachwycają się, że zrealizowali swoje marzenia, jaki samochód kupili, jaki kraj zwiedzili. Po obejrzeniu filmu i wysłuchaniu płyty osoba Zastanawia się nad podpisaniem umowy. Uczestnik wykazujący dalsze zainteresowanie zostaje zaproszony na prezentację produktów dostępnych w katalogu. Wszystkie produkty są na bazie naturalnych składników, warzyw, owoców, które nadają się również do spożycia doustnego. Polega to na tym, że jeżeli A znajdzie B, to A zarobi pieniądze. Dalej, gdy B wciągnie C, to wynagrodzenie otrzyma A i B. Jeżeli C znajdzie D, to zyska A, B i C. Więc A ma w łańcuszku: B, C i D, dzięki którym zarabia. Pieniądze wypłacają ludzie kierujący firmą. Natomiast „łańcuszek” jest formą reklamy ich produktów. Ale gdzie się podziali ci bogacze, którzy zarobili na tym krocie? Takie działalności bywają porównywane do sekty. Przede wszystkim: spotkania, kasety, ideologia. Wydaje się to dość podejrzane. Pamiętajcie, że zawsze są lepsze sposoby dorabiania, jak chociażby przepisywanie tekstów, czy załapanie się w jakimś magazynie na prace inwentaryzacyjne, gdzie za jedno weekendową pracę można dostać nawet 1.000 zł…
| MENU:
|
|